Na pierwszy rzut oka obie komory wyglądają podobnie – w obu przypadkach wchodzisz do specjalnej kapsuły, w której oddychasz tlenem podawanym pod zwiększonym ciśnieniem. A jednak różnice między nimi są naprawdę istotne.
To właśnie one sprawiają, że wokół komór łagodnych narosło sporo mitów i nieporozumień. Jedni uważają je za mniej skuteczne, inni – zupełnie niesłusznie – za potencjalnie niebezpieczne.
Dziś wyjaśnimy wszystko krok po kroku. Pokażemy Ci, czym różnią się obie technologie, jak działają w praktyce i – co najważniejsze – dla kogo są przeznaczone.
Oto pięć najważniejszych różnic, które warto znać, zanim zdecydujesz się na swoją sesję tlenoterapii.
1. Stężenie tlenu
Zacznijmy od tego, czym właściwie oddychasz w trakcie sesji.
W komorach medycznych do środka trafia czysty, 100-procentowy tlen. Cała przestrzeń jest szczelnie zamknięta i kontrolowana, a powietrze podawane pacjentowi ma dokładnie takie same parametry jak w szpitalnych instalacjach tlenowych.
W komorach łagodnych (takich jak te w studiu OxyBed) oddychasz tlenem o nieco niższym, ale nadal bardzo wysokim stężeniu – zwykle około 92–96%. To wciąż o wiele więcej niż standardowe 21% obecne w powietrzu, którym oddychamy na co dzień.
W rezultacie organizm i tak otrzymuje solidną porcję dodatkowego tlenu, który wspiera regenerację, odżywienie komórek i ogólne samopoczucie.
A skoro mówimy o środowisku zabiegu, przyjrzyjmy się teraz osobom, które je prowadzą.
2. Personel
Komory medyczne to sprzęt wykorzystywany w placówkach ochrony zdrowia. Z tego powodu obsługują je wyłącznie specjaliści z wykształceniem medycznym – lekarze, pielęgniarki lub technicy hiperbaryczni. Każda sesja odbywa się pod pełnym nadzorem i z monitorowaniem stanu pacjenta.
W przypadku komór łagodnych nie jest to konieczne. Zasada ich działania jest prostsza, a wartości ciśnienia – niższe i bezpieczne dla osób zdrowych. Zabieg nadzoruje przeszkolony operator, który dba o Twój komfort i bezpieczeństwo. Nie ma potrzeby obecności lekarza.
Dzięki temu sesje są dostępne nie tylko w szpitalach, lecz także w salonach wellness, klubach fitness i studiach takich, jak nasze.
Wspomnieliśmy o ciśnieniu i to właśnie ta kwestia stanowi kolejną ważną różnicę między komorami.
3. Ciśnienie w komorze
To, jakie ciśnienie panuje w środku, w dużej mierze decyduje o intensywności terapii.
W komorach medycznych ciśnienie zazwyczaj wynosi około 2 ATA lub więcej. To wartość stosowana w leczeniu poważnych schorzeń – na przykład przy zatruciu tlenkiem węgla czy trudno gojących się ranach.
Komory łagodne działają przy ciśnieniu od 1,3 do 1,5 ATA. Może się wydawać, że to niewielka różnica, ale w praktyce daje to bezpieczne, komfortowe warunki, które organizm świetnie toleruje. Takie ciśnienie występuje naturalnie np. kilka metrów pod wodą – i właśnie dlatego tlen w tych warunkach przenika skuteczniej do tkanek.
Niższe ciśnienie oznacza też, że sesje w komorach łagodnych są przyjemne, nieinwazyjne i dostępne praktycznie dla każdego.
Dowiedz się, co to znaczy, że komora hiperbaryczna ma wartość 1,5 ATA.
Skoro już wiesz, że wnętrze obu typów komór różni się ciśnieniem, zobaczmy, czym z kolei różnią się one z zewnątrz.
4. Sposób konstrukcji
Tu różnica jest widoczna na pierwszy rzut oka.
Komory medyczne mają twardą, stalową konstrukcję. Przypominają miniaturowe kapsuły lub cylindry, w których pacjent leży lub siedzi, a całość jest szczelnie zamknięta. To rozwiązanie zapewnia pełną kontrolę nad ciśnieniem i dopływem tlenu, ale też wymaga specjalnych warunków instalacji i obsługi.
Z kolei komory łagodne są dużo lżejsze i bardziej elastyczne – często mają formę miękkiego worka ciśnieniowego z przezroczystym oknem i zamkiem błyskawicznym. Dzięki temu można je rozłożyć nawet w niewielkim pomieszczeniu, a użytkownik czuje się w środku swobodnie, bez uczucia klaustrofobii. Choć swoją drogą nie brakuje też twardych komór hiperbarycznych o łagodnym charakterze.
Ich konstrukcja to również powód, dla którego sesje w komorach łagodnych są znacznie łatwiej dostępne – zarówno logistycznie, jak i cenowo.
A skoro o cenie mowa…
5. Cena
Koszt terapii to kolejny aspekt, który dzieli oba typy komór.
Zabiegi w komorach medycznych są zdecydowanie droższe – wymagają specjalistycznego sprzętu, personelu medycznego i infrastruktury. Z tego względu najczęściej odbywają się w szpitalach lub klinikach.
Łagodne komory hiperbaryczne są znacznie tańsze w eksploatacji, a to przekłada się na niższą cenę pojedynczej sesji. Dzięki temu coraz więcej osób może pozwolić sobie na regularne wizyty – podobnie jak na masaż, wizytę w saunie czy sesję relaksacyjną w spa.
A teraz najważniejsze pytanie: która komora będzie odpowiednia właśnie dla Ciebie?
Dla kogo komora medyczna, a dla kogo łagodna?
Medyczne komory hiperbaryczne powstały z myślą o leczeniu konkretnych, poważnych schorzeń. Jeśli więc terapia ma wspomagać walkę z zatruciem tlenkiem węgla, zgorzelą gazową czy trudno gojącymi się ranami cukrzycowymi, właściwym wyborem będzie właśnie komora twarda, obsługiwana przez personel medyczny.
Jeżeli natomiast chcesz zadbać o ogólny dobrostan, wesprzeć regenerację po treningu, poprawić koncentrację, jakość snu czy stan skóry – idealnym rozwiązaniem będzie komora łagodna. To forma relaksu i profilaktyki, która świetnie wpisuje się w styl życia nastawiony na zdrowie i równowagę.
Właśnie ta uniwersalność sprawia, że coraz więcej osób korzysta z tlenoterapii nie z powodu choroby, ale po prostu by poczuć się lepiej na co dzień.
Oddychaj głębiej, żyj pełniej
Jak widzisz, różnice między komorą medyczną a łagodną są wyraźne. Dotyczą zarówno budowy, ciśnienia, jak i samego przeznaczenia. Jedna służy terapii klinicznej, druga – regeneracji, relaksowi i profilaktyce zdrowia.
To, co je łączy, to potęga tlenu. W obu przypadkach działa on niczym naturalny napęd dla organizmu: wspiera krążenie, regenerację komórek i ogólne samopoczucie.
Jeśli czujesz, że Twojemu ciału przydałoby się więcej energii i oddechu, zapraszamy Cię do studia OxyBed w Gdańsku. Zobacz, jak wygląda sesja w łagodnej komorze hiperbarycznej i przekonaj się o dobroczynnym działaniu tlenoterapii na własnej skórze!
A jeżeli mieszkasz dalej, poszukaj studia z komorami łagodnymi w swojej okolicy. To prosty krok, by poprawić jakość życia i codzienny nastrój.
Bo czasem wystarczy… głęboki oddech.





